Według Jose Ortegi y Gasset każda epoka historyczna we wszystkich przejawach życia jest jednolita. W każdej dziedzinie sztuki można rozpoznać tę samą inspirację i ten sam styl. Podobieństwo celów artystycznych prowadzi do podobnych konsekwencji socjologicznych. Niepopularność jednej dziedziny w sztuce pociąga w parze pozostałe dziedziny. Nie jest to przypadkowe, iż cała nowa sztuka jest dziełem przypadku, a raczej wynika to z jej istoty i przeznaczenia. Każdy styl w sztuce musi przejść przez okres przejściowy, a szczególnie nowy styl potrzebuje czasu by zyskać popularność. Sztuka nowoczesna zawsze jest negowana przez masy i nie tylko w samej swej istocie jest niepopularna ale co więcej jest antypopularna. Odbiorcy sztuki dzielą się na dwie grupy. Pierwsza bardzo nieliczna, nastawiona w stosunku do sztuki bardzo życzliwie, druga pozostała bardzo liczna, nastawiona wrogo. Ortega y Gasset mówi tutaj, że „dzieło sztuki działa podobnie jak siły społeczne pod których wpływem bezkształtna masa ludzi dzieli się na dwie różne i wrogie sobie kasty. [Jose Ortega y Gasset: Dehumanizacja sztuki i inne eseje, Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza S.A., Warszawa 1996, s.179]” Kwestią różnicującą opinie ludzi nie jest tutaj sprawa zasad czy różnic charakteru organicznego, lecz przypadkowe gusty indywidualne.
W przypadku nowej sztuki nie jest już to tylko sprawa indywidualnych różnic w gustach, nie jest to również kwestia, iż w większości sztuka młodych się nie podoba, a mniejszości podoba. Istotą jest to, iż większość nie potrafi nowej sztuki zrozumieć. Ortega uważa, że sztuka nie jest przeznaczona dla każdego, lecz tylko dla wybranych mniejszości. Największe natomiast upokorzenie odnoszą ludzie nie rozumiejący sztuki, a wynikające z tego powodu poczucie niższości równoważą poprzez oburzenie do sztuki nowoczesnej.
Masy przyzwyczajone do dominacji we wszystkich dziedzinach życia czują się zagrożone przez nową sztukę i w związku z tym próbują ją zwalczać.
Nowa sztuka bowiem uświadamia masom, iż są tylko ludem, bezwładną masą, podrzędnym czynnikiem ukształtowanym w trakcie procesu historycznego. Z drugiej strony pozwoliła uświadomić „wybranym”, że są w masie mniejszością i muszą podjąć walkę przeciwko owej większości. Ortega przepowiada, że „zbliża się czas gdy wszystkie dziedziny życia społecznego od polityki po sztukę zreorganizują się przez dwie grupy ludzi: wybitnych i pospolitych. Ten uzdrawiający podział stanie się antidotum na wszystkie klęski i nieszczęścia trapiące Europę.” [Jose Ortega y Gasset: Dehumanizacja sztuki i inne eseje, Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza S.A., Warszawa 1996, s.179]
Nowa sztuka jest stworzona tylko dla pewnej grupy nie koniecznie „lepszych” jednostek, ale na pewno innych. Jej charakter nie jest ogólnoludzki, nie jest więc z tego powodu dostępna dla wszystkich. Dla większości ludzi mających kontakt z nową sztuką przyjemność estetyczna czyli zainteresowanie sztuką nie różni się od zwykłego zachowania. Masy które interesują się sztuką są skupione tylko na przedmiotach. Sztuką są dla nich środki zapewniające im kontakt z ludzkimi sprawami. Podmiot skupiający ich uwagę i aktywność umysłową jest taki jak w codziennym życiu, a głównie są to ludzie i ich namiętności. W momencie kiedy nabierają znaczenia elementy czysto estetyczne ludzie stają się bezradni wobec form sztuki takich jak scena, dzieło literackie czy obraz.
Ortega stwierdza, iż „smutek lub radość z ludzkich losów o której opowiada sztuka, nie mają nic wspólnego z wartością estetyczną. Co więcej zaabsorbowanie ludzką treścią dzieła jest znacząco niezgodne z właściwym zadowoleniem estetycznym.” [tamże, s.183] Przedmiot sztuki staje się artystyczny wówczas, kiedy nie jest rzeczywisty. Ortega y Gasset twierdzi, iż przykładem sztuki która nie była czysta estetycznie jest sztuka dziewiętnastowieczna. Według niego była ona sztuką realistyczna, gdyż przedstawiała ona fikcje ludzkiej rzeczywistości, a elementy estetyczne sprowadzała do minimum.
Do jej rozumienia wystarczała wrażliwość ludzka oraz gotowość odczuwania radości i smutków przeżywanych przez jej bohaterów.
Była to więc sztuka popularna tworzona dla mas nie jako czysta sztuka, lecz jako ekstrakt życia.
Hiszpański filozof uważa, że osiągniecie czystej sztuki – jej ideału nie jest możliwe, jednak istnieje według niego tendencja do jej puryfikacji, w wyniku której dochodzi do eliminacji z niej elementów ludzkich, dominujących w twórczości romantyków i realistów. Ortega mówi o tym, że „W procesie tym może dojść do momentu, w którym treść odnosząca się do człowieka stanie się nikła, że prawie niezauważalna. Będzie to wówczas sztuka dla ludzi posiadających szczególny dar wrażliwości artystycznej – będzie to sztuka dla artystów, nie dla mas (…).” [Jose Ortega y Gasset: Dehumanizacja sztuki i inne eseje, Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza S.A., Warszawa 1996, s.185] Ortega wyraża przekonanie, że nowa sztuka podzieli odbiorców na tych co ją rozumieją, czyli artystów i tych co ją nie rozumieją czyli całą resztę nie będącą artystami.
Od dłuższego czasu najważniejsi ludzie centrów sztuki nie stwierdzają związku z nową sztuka i mówią, że jest ona dla nich wręcz odpychająca. Młodzi artyści mają natomiast zwarte i racjonalne jej wyobrażenie. Ich sposób pojmowania sztuki nie jest kaprysem lecz następstwem dotychczasowej jej ewolucji. Według młodych artystów sztuka nie ma transcendentnego znaczenia i dąży ona do dehumanizacji. W tym przypadku dehumanizacja sztuki objawia się w traktowaniu jej jako zabawy, unikania form z życia, ironicznej postawy i wystrzegania się w niej fałszu. We współczesnym świecie istnieje nowa wrażliwość artystyczna i wobec różnorodności kierunków i dzieł jest ona wspólnym źródłem, z którego pozostałe biorą swój początek. Dzisiejszy artysta zwraca się przeciwko rzeczywistości, zgadza się na jej deformację, na zniszczenie jej ludzkich cech. Współczesna twórczość pozbawiona jest związków z żywą rzeczywistością, z codziennym życiem, a odbiorca sztuki zostaje z rzeczami, z którymi ludzkie obcowanie nie jest możliwe. Odbiorca musi improwizować całkowicie nowe formy obcowania ze sztuką.
Ortega y Gasset mówi o odmienności odbioru nowej sztuki „Zrozumienie czy rozkoszowanie się sztuką jest nowym, wymyślonym sposobem życia, przekreślającym wszelką spontaniczność. Nie jest ono pozbawione uczuć i namiętności, ale należą one najwidoczniej do innej flory psychicznej niż ta, która porasta zwyczajny krajobraz ludzkiego życia.” [Jose Ortega y Gasset: Dehumanizacja sztuki i inne eseje, Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza S.A., Warszawa 1996, s.193] Nowa sztuka nie jest zupełnie odmienną od poprzednich i jak mówi Ortega jest ona w dużym stopniu zdehumanizowana.
Z drugiej strony uważa on, iż nie da się w niej całkowicie zrezygnować z rzeczywistych przedmiotów, a sama sztuka staje się ahumanistyczna dlatego, że sama jest aktem dehumanizacji. Artyście w oderwaniu od form ludzkich nie chodzi całkowicie o dziwną formę, którą stwarza lecz o element ludzki, który zostaje zniszczony. Jednak trudno jest stworzyć coś co nie jest naturalne, rzeczywiste a mimo tego posiada pewna treść. Ortega twierdzi, iż „rzeczywistość nieustannie dybie na artystę starając się nie dopuścić do tego by się wymknął spod jej władzy. Genialna ucieczka wymaga wielkiej przebiegłości.” [tamże, s.194]
Współcześni artyści uważają, że sztuka nie może się opierać na psychicznym oddziaływaniu, gdyż jest ono nieświadome. Sztuka według nich powinna stanowić jasność i być wytężeniem dla intelektu. Nowa sztuka w opinii Ortegi y Gasseta żywi odrazę do linii granicznych występujących w rzeczywistości. Młodzi uważają, że życie to jedno, a sztuka to zupełnie coś innego i nie należy tych dwóch form ze sobą mieszać. Artysta zaczyna się tam gdzie kończy się człowiek dlatego, że człowiek ma egzystować artysta natomiast wymyślać to, co nie istnieje.
Hiszpański filozof wyraża obawy, iż młodym ludziom w obecnych czasach sztuka wydaje się mniej ważna niż wydawała się ona dawnym pokoleniom. Dla artysty uprawianie sztuki jest nie tylko atranscendentalne i lekceważące, ale również z tego względu, że nowa sztuka zajmuje go dlatego, że nie ma poważniejszego znaczenia.
Według Ortegi „Cała nowoczesna sztuka stanie się zrozumiała i w pewnym sensie wielka, jeżeli uznamy ja za próbę zwrócenia młodości staremu światu.” [Jose Ortega y Gasset: Dehumanizacja sztuki i inne eseje, cyt. wyd., s.217]
Współcześni artyści zachęcają do odbioru swoich dzieł jako żartu jako kpiny sztuki z samej siebie. Jednak pomimo tych zdawałoby się destrukcyjnych zwrotów sztuki przeciwko samej sobie, istnieje ona dalej, a samo zaprzeczenie przynosi jej paradoksalnie ocalenie i tryumf. Sztuka w odniesieniu młodych twórców nie ma reprodukować czy kopiować rzeczywistości lecz tworzyć światy urojone. Artysta chcący to osiągnąć musi rzeczywistość odrzucić i postawić się poza nią.