Krytyka kultury europejskiej Leszka Kołakowskiego

Rate this post

Profesor Leszek Kołakowski urodził się w Radomiu w roku 1927. Uznany za najwybitniejszego żyjącego filozofa. Był członkiem Polskiej Akademii Nauk. W 1968 roku został pozbawiony katedry na Uniwersytecie Warszawskim. Udał się na emigrację i został wykładowcą między innymi Uniwersytetu w Oxfordzie. Był też przedstawicielem KOR za granicą. Jest członkiem All Souis College. Ym przedmiotem jego pracy naukowej i zainteresowań filozoficznych jest historia filozofii, zwłaszcza od siedemnastego wieku, w tym doktryn liberalizmu, filozofia literatury i religia. Zajmuje się też historią idei, zwłaszcza religijnych, dylematami kultury europejskiej, związkami cywilizacji i religii, problemami etycznymi i filozoficznymi. Jego najważniejsze dzieła to między innymi: „Szkice o filozofii katolickiej”, „Światopogląd i życie codzienne”, „Kultura i fetysze. Zbiór rozpraw”., „Główne Nurty Marksizmu”, „Cywilizacja na ławie oskarżonych” oraz „Mini wykłady o maksi sprawach”. Spod jego pióra poza tekstami stricte filozoficznymi wyszły również teksty o charakterze literackim, choć tematyką zbliżone do najbliższej Kołakowskiemu filozofii: „13 bajek z królestwa Lailonii”, „Rozmowy z diabłem”. W październiku 2000 roku profesor Leszek Kołakowski uroczyście odebrał od władz Uniwersytetu Szczecińskiego tytuł doktora honoris causa. [Encyklopedia Popularna PWN, sp. zoo, Warszawa 1997]

Problemy kryzysu współczesnej cywilizacji porusza Kołakowski w swym dziele „Cywilizacja na ławie oskarżonych”. W swojej książce wyraża on opinię iż nie da się przepowiedzieć identyfikacji żadnej cywilizacji nawet wtedy gdy dana epoka odeszła w przeszłość. Cechy zewnętrzne jak i wewnętrzne cywilizacji oraz ich opisy są jak zawsze jak podkreśla Hegel i Collingwood „ zawsze sporne i naładowane ideologicznymi uprzedzeniami” .Człowiek utożsamiający się z przeszłością czujący dyskomfort we własnym środowisku kulturalnym czuje nostalgię za okresem minionym.

Collin twierdził ,że każda z epok ma podstawową ilość założeń stanowiących inspirację dla wartości i wierzeń człowieka oraz jego typowych reakcji i inspiracji.

Kołakowski wyraża pogląd, iż we współczesnej cywilizacji nowoczesność nie jest nowoczesna, a ludzie już od niepamiętnych wieków twierdzili, że teraźniejszość kontrastuje z epokami poprzednimi. Dowodzi tego nieustająca degradacja ludzkich dziejów, która jest tematem najtrwalszych wątków mitologicznych w różnych częściach świata. Ogólnie jest wiadome, że duża liczba mitów o takim charakterze świadczy, że oprócz swoich funkcji społecznych i poznawczych umacniają one przekonanie nieufności do zmian oraz niechęci na zgodę naruszenia ustalonego porządku rzeczy. Zmiany jednak postępują i zawsze znajdą one swoich zwolenników, a konflikt między nowoczesnością a „staromodnością” wydaje się być nieustanny. Zdaniem Kołakowskiego „Każde społeczeństwo potrzebuje zarówno sił zachowawczych jak i sprzyjających zmianie”. [Leszek Kołakowski: „Cywilizacja na ławie oskarżonych”, Res Publica, Warszawa 1990, s.197] Taka równowaga jest środkiem stabilizującym rozwój społeczeństw, gdyż zbyt gwałtowny postęp oraz popęd eksploracyjny cywilizacji zachodniej wyłonionej ze źródeł łacińskich, greckich, żydowskich i chrześcijańskich miał największe tempo z pośród wszystkich innych cywilizacji. Można powiedzieć, że inne społeczności przetrwały przez wieki w warunkach bliskich stagnacji, mając tylko krótkotrwałe okresy intensywnego rozwoju.

Kołakowski uważa, iż kultura zachodnia najprawdopodobniej może być dziedzictwem kultury greckiej dlatego, że już na początku VI wieku myśliciel Gamblich twierdził iż Grecy są miłośnikami nowości i lekceważą tradycję w przeciwieństwie do Barbarzyńców. Jednak do jednoznacznego przypisania dziedzictwa kultury greckiej kulturze europejskiej ma wątpliwości. Nie ma też pewności do tego czy kultura zachodnioeuropejska opiera się na wierze i do stwierdzenia, czy nowe jest zawsze z definicji dobre. Wspomina tutaj o reakcyjności czyli uważaniu przeszłości, poprzedniego okresu w dziejach pod jakimiś względami, nawet drugorzędnymi za lepszą od czasów teraźniejszych. Być reakcjonista oznacza w opinii społecznej być po złej stronie.

Jeśli bowiem człowiek uważa, że przeszłość mogłaby być lepsza to z kolei sprowadza to do przekonania, że to co jest nowoczesne, jest wobec tego lepsze.

Biorąc pod uwagę takie stwierdzenia jak: nauka nowoczesna i technologia nowoczesna można jednoznacznie określić, że to co nowoczesne jest tym samym lepsze. Można jednak zauważyć w życiu dwuznaczność naszych postaw wobec zmian. Ludzie pożądają zmian i jednocześnie je przeklinają, zmiany budzą w nich nadzieję i jednocześnie strach. Dwuznaczność zmian widoczna jest na przykład w reklamach produktów kiedy to różne firmy posługują się zwrotami nawiązującymi do przeszłości i tradycji takimi jak: „majonez babuni”, dobre staroświeckie wzornictwo, jak również do nowoczesności: „nowy lepszy proszek do prania”, „nowa generacja produktów”. Dzisiejsze społeczeństwo według Kołakowskiego nie wie czym jest nowoczesność i szukając alternatywnych dróg mówi o postnowoczesności. Jednak niezależnie od nazewnictwa współczesnej epoki powszechne jest w społeczeństwie poczucie dyskomfortu które występuje z bliżej nieznanych względów.

Początki cywilizacji nowoczesnej jest trudno zdaniem Kołakowskiego osadzić w konkretnym przedziale historycznym. Uzależnione jest to przede wszystkim od tego jaką wielką zmianę uznać można za początek jej rozwoju. Biorąc pod uwagę rozwój przemysłu, techniki, idei państwa opiekuńczego i biurokratyzację stosunków społecznych cywilizacja europejska ma dopiero kilkadziesiąt lat. Rozpatrując aspekt rozpoczęcia nowoczesnej cywilizacji wraz z rozwojem nauki należy przyjąć okres pierwszej połowy siedemnastego wieku. Jednak patrząc na jeszcze wcześniejszy okres dziejów za początek cywilizacji zachodniej można wskazać wiek jedenasty, kiedy rozróżniono wiedzę świecką od teologicznej. Korzeni naszej cywilizacji możemy szukać nieokreślenie w różnych ważnych z punktu widzenia ludzkości okresach zmian społecznych historycznych czy filozoficznych jednak Kołakowski jest zdania „(…) pytanie z którym tylu z nas próbuje się zmagać nie dotyczy, nie tyle tego kiedy nowoczesność się zaczęła ile gdzie znajduje się rdzeń dzisiejszego rozpowszechnionego dyskomfortu w kulturze”. [Leszek Kołakowski: „Cywilizacja na ławie oskarżonych”, cyt. wyd., s.202]

W swojej teorii Kołakowski zwraca szczególną uwagę na zjawisko tak zwanej „sekularyzacji kultury” zachodniej czyli postępującego zaniku dziedzictwa religijnego cywilizacji zachodniej oraz obrazu współczesnego świata w którym ludzie zepchnęli wiarę i Boga na margines. Już w siedemnastym wieku Kartezjusz dzięki swym odkryciom zmienił świat, czyniąc go podległym, prostym i wyjaśniającym dzięki prawom mechaniki pozbawił religię pierwszeństwa w wyjaśnianiu znaczenia poszczególnych niewyjaśnionych zjawisk. W konsekwencji tego ludzie sceptycznie zaczęli podchodzić oraz wyobrażać sobie wszelkie tajemnice, cuda czy boskie i diabelskie ingerencje w ich życie i w związku z tym wszystkie wcześniejsze jak i późniejsze wysiłki zmierzające do zażegnania konfliktu między tradycją chrześcijańską a światem nauki były i nadal są nieskuteczne.

Kołakowski uważa, że masowe zeświecczenie jest zjawiskiem nowym, a kryzys wiary postępujący w oświeconych warstwach społecznych był zjawiskiem nieuchronnym. Społeczności jego zdaniem żyły nie uświadamiając sobie, że były mieszkańcami dwóch nie mogących pogodzić się ze sobą światów świata wiary ze światem prawdy naukowej i technologii nowoczesnej. Tą wiarę rozbiła ostatecznie teoria niemieckiego filozofa Nietschego który mówił „Świat nie wytwarza sensu i nie wytwarza także różnicy między dobrem a złem, rzeczywistość jest bezcelowa i nie ma za nią żadnej ukrytej rzeczywistości, świat jakim go widzimy jest ultimatum, nie próbuje nam niczego powiedzieć, nie odsyła do niczego innego, wyczerpuje się sam w sobie i jest głuchoniemy”. [Leszek Kołakowski: „Cywilizacja na ławie oskarżonych”, Res Publica, Warszawa 1990, s.205] Nietsche ze swoimi poglądami mógł się stać prorokiem nowoczesności, lecz w gruncie rzeczy okazał się on bardzo dwuznaczny, ażeby to urzeczywistnić. Uważał on iż nieodwracalne intelektualne wyniki nowoczesności nie ocalą nic z dawnej tradycji, z drugiej strony odsłaniał przykre skutki nowoczesności i postępu, które akceptował ale uważał też za przerażające. Wyrażał on pochwałę dla świata naukowego przeciw prawdom chrześcijańskim, ale równocześnie próbował uciec od świata nowoczesnego odwołując się do przeszłości i tradycji.

Kołakowski w swych poglądach na temat świata nowoczesnego i religii wyraża zdanie, iż ludzie próbują nowoczesność zaakceptować, przekonać się do niej ale równocześnie uchronić się od jej wyników. Wydaje się iż przebudzenia myślicieli wobec niebezpieczeństw sekularyzacji doprowadziły do pogodzenia sacrum z profanom. Jest to związane z tym, że takie rozwiązania nie muszą być fałszywe lecz mogą rodzić się z manipulacji. Taka manipulacja powstaje już u samych myślicieli nie mających wiary i lojalności religijnych, a oni sami podkreślają wychowawczą i moralną rolę religii. Kołakowski mówi o tym w cytowanym fragmencie „(…)żeby bowiem wiarę krzewić potrzebna jest wiara nie zaś intelektualne zapewnienia o społecznej użyteczności wiary”. [Leszek Kołakowski:, „Cywilizacja na ławie oskarżonych”, Res Publica, Warszawa 1990, s.207] Wyraża on tym samym pogląd iż taka postawa jak również postawa innego filozofa Machiavellego który powiedział „ „pobożność jest niezbędna prostaczkom a niedowiarstwo sceptyczne przystoi oświeconym” pozostawia cywilizację w punkcie wyjścia ale sama jest wytworem tej nowoczesności, którą chciałaby przyhamować i daje jej wyraz niezadowolenia z samej siebie.” [tamże, s.207]

Wielu wybitnych myślicieli i filozofów dwudziestego wieku demaskowało i ubolewało nad utratą sensu w społeczeństwie masowym. Należał między innymi do nich Husserl, który poddawał krytyce niezdolność nauki nowożytnej. Mówił on o tym, że usprawnia ona naszą moc przewidywania i nadzorowania rzeczy,m ale zdobywa się ją kosztem rozumienia. Inny myśliciel Heidegger, mówił o upadku w anonimowość w zapomnieniu metafizycznej instytucji. Jaspers kojarzył moralną i wyzwoloną bierność wyzwolonych pozornie mas z zanikiem ich wiedzy historycznej i postępującą utratą odpowiedzialnej subiektywności oraz zdolności opierania związków na wzajemnym zaufaniu. Ortega’ y Gasset widział upadek standardów w sztuce i wiedzy humanistycznej, w związku ze zmuszaniem dostosowywania się intelektualistów do upodobań mas. [tamże, s.210] Kołakowski uważa, iż obronną tarcza naszej cywilizacji jest literacka i filozoficzna jej krytyka. Jednak do tej pory nie udało się przeszkodzić coraz szybszemu podążaniu nowoczesności.

Ludzie coraz częściej mają wrażenie, życia w poczuciu kryzysu obejmującego wszystkie sfery ich egzystencji, którego przyczyn nie mogą ustalić. Jednak nie treść samych zmian lecz ich zawrotne tempo przeraża ludzi i wprowadza ich w stan permanentnej niepewności i nieprzejrzystości życia. Wśród ludzi wzrasta poczucie niepewności i pewnego utrwalenia, a wszystko co nowe za chwilę może być przestarzałe. Chorobliwe tempo rozwoju i postępu może przyczynić się również do zachwiania procesów we wszystkich dziedzinach życia.

Stanowisko Kołakowskiego odnośnie postawy za albo przeciw nowoczesności jest neutralne. Uważa on za niemożliwe powstrzymanie rozwoju techniki, nauki i gospodarki, ale główną uwagę skupia on na tym, iż zwalczanie nowoczesności z antynowoczesnością w rywalizacji może przybrać formy antyludzkie. Wymienia tu przykład teokratycznej rewolucji w Iranie, skierowanej przeciwko nowoczesności, czy konflikt w Afganistanie, gdzie najeźdźcy przychodzą z duchem nowoczesności przeciwko religijnemu oporowi ubogich plemion. Konflikt nowoczesności z antynowoczesnością ujmuje on w stwierdzeniu „Jest rzeczą trywialnie prawdziwą, że błogosławieństwa i okropności postępu są zazwyczaj nierozdzielne podobnie jak przyjemności i nędze tradycjonalizmu.” [Leszek Kołakowski, „Cywilizacja na ławie oskarżonych”, Res Publica, Warszawa 1990, s.210]

Największe niebezpieczeństwo ze strony nowoczesności widzi Kołakowski w zaniku tabu, które jest barierą wzniesioną przez instynkt ludzki. Tabu bowiem umożliwia życie zbiorowe i tworzy rozmaite więzi ludzkie, bez nich istnienie ludzkie byłoby regulowane wyłącznie przez chciwość i strach. Największym zagrożeniem dla tabu jest racjonalność i racjonalizacja. Mało jest prawdopodobne aby tabu dały się ocalić za pomocą racjonalnej techniki. O racjonalności wyraża pogląd: „Rzecz w tym, że w normalnym sensie słowa racjonalność równie nie ma racjonalnych powodów dla respektowania życia ludzkiego i praw osobowych , jak nie ma na przykład dla zakazu spożywania krewetek wśród Żydów, mięsa w piątek wśród katolików i wina wśród muzułmanów. Wszystko to są „irracjonalne tabu.”” [tamże s.214]

Za przykład triumfu racjonalności podaje system totalitarny w którym ludzi stosownie od potrzeb państwa można używać wyrzucać lub niszczyć. Jedyną szansę na ocalenie ludzkiej egzystencji widzi Kołakowski w odnawianiu niektórych z irracjonalnych norm i wierzeniu nawet w niemądre na pozór tabu, którym nie można pozwolić wyginąć, a także przeczyć własnej racjonalności udowadniając wszystkim, że to właśnie racjonalność prowadzi do zagłady cywilizacji.

Wiele gotowych prac z zakresu kulturoznawstwa znajdziecie w serwisie gotowe prace z kulturoznawstwa. Różnorodne tematy prac - doskonała inspiracja do napisania własnej pracy.

Dodaj komentarz